Podsumowanie rozwoju OZE w roku 2017

Największa pływająca 40 MW elektrownia fotowoltaiczna już zasila miasto.
Październik 2, 2017
KE zatwierdziła program wspierania OZE w Polsce
Styczeń 9, 2018

Na koniec trzeciego kwartału 2017 r. łączna moc odnawialnych źródeł energii OZE w Polsce wyniosła 8 538,347 MW – wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki URE. Przez pierwsze 9 miesięcy ubiegłego roku w Polsce moc OZE wzrosła o 122,806 MW.

 

Na drugim miejscu były instalacje wykorzystujące biomasę, ich moc to 1 362,030 MW – koniec roku 2016 to była moc 1 281,065 MW. 

Kolejne miejsce na elektrownie wodne, ich łączna moc to 988,377 MW, podczas gdy na koniec roku 2016 było to 993,995 MW. Warto więc zwrócić uwagę, że moc elektrowni wodnych w 2017 r. spadła. 

Instalacje wykorzystujące biogaz zajęły czwarte miejsce w tym zestawieniu, ich moc wyniosła na koniec trzeciego kwartału 235,373 MW. Na koniec roku 2016 było to 233,967 MW. 

Na dalszym miejscy była fotowoltaika, z mocą 103,896 MW, podczas gdy rok 2016 zakończył się z mocą 99,098 MW. 

Rok 2017 nie był udany dla energetyki odnawialnej w Polsce. Branża liczy, że dużo lepiej będzie w roku 2018.

Rozwój OZE wymaga zmian w architekturze systemu elektroenergetycznego.

Miniony rok będzie pewnie w Polsce oceniany jako okres w dużej mierze jałowy z punktu widzenia energetyki odnawialnej. Aukcje OZE zanim na dobre ruszyły, zostały zastopowane. Co więcej, kilkunastu zagranicznych inwestorów powiadomiło rząd, że będzie dochodzić wielomilionowych odszkodowań w związku z zatrzymaniem rozwoju lądowych farm wiatrowych. W tym roku branża zdaje się jednak liczyć na poprawę koniunktury, ale od niej samej niewiele zależy. Dla rozwoju sytuacji na rynku OZE kluczowa będzie kolejna nowelizacja ustawy o OZE i rozporządzenia wykonawcze.

Zdaniem Janusza Gajowieckiego, prezesa PSEW, branża OZE potrzebuje przede wszystkim stabilizacji otoczenia regulacyjnego, bo od dawna jest targana częstymi i zwykle niekorzystnymi zmianami prawa.

KE zatwierdziła 13 grudnia 2017 r. polski program dotyczący energii z OZE. Ta decyzja oznacza możliwość przyspieszenia nowelizacji ustawy o OZE, a tym samym odblokowanie aukcji OZE

Włodzimierz Ehrenhalt, wiceprezes SEO, uważa, że o ile prace nad nowelizacją ustawy o OZE będą przebiegały sprawnie, to 2018 rok będzie rokiem poprawy koniunktury na rynku OZE po niemal dwóch latach ewidentnej dekoniunktury.

Konstytucją dla energetyki odnawialnej w Polsce miała być ustawa o OZE, ale jak dotychczas ze względu na długotrwałe prace nad tą ustawą (od 2011 do 2015 roku), a później jej liczne zmiany sektor do dzisiaj nie doczekał się stabilnego otoczenia regulacyjnego. Dość oczywiste zatem, że wśród ryzyk działania branży OZE ryzyko regulacyjne zajmuje od lat czołową pozycję i że oczekiwane jest ustabilizowanie wreszcie otoczenia regulacyjnego sektora.

Cała branża OZE potrzebuje przede wszystkim stabilizacji otoczenia regulacyjnego. Od dawna jest targana częstymi, zwykle niekorzystnymi zmianami prawa i tak samo było w ubiegłych dwóch latach, a na dowód tego wystarczy przypomnieć tzw. ustawę odległościową z 2016 roku i zmianę ustawy o OZE z 2017 roku, która drastycznie ograniczyła możliwości wzrostu cen zielonych certyfikatów – wskazuje Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Zarazem w ostatnich latach wiele się zmieniło na rynku OZE, bo koszty OZE spadają i energetyka odnawialna staje się coraz bardziej konkurencyjna. Obecnie przynajmniej w sektorze energetyki wiatrowej coraz więcej inwestorów, w tym w Polsce, analizuje projekty możliwe do realizacji bez dopłat z systemów wsparcia. Dlatego tym większa jest potrzeba stworzenia stabilnego otoczenia regulacyjnego – podkreśla Janusz Gajowiecki.

Przywołana przez prezesa PSEW zmiana ustawy o OZE z 2017 roku związała poziom jednostkowej opłaty zastępczej z cenami zielonych certyfikatów. Zmodyfikowany sposób obliczania opłaty zastępczej ustanowił jej poziom jako 125 proc. rocznej ceny średnioważonej praw majątkowych wynikających ze świadectw pochodzenia, co w ocenie ekspertów ogranicza ewentualny możliwy wzrost notowań zielonych certyfikatów.

Rynek zielonych certyfikatów kończył rok 2017 i zaczął 2018 z cenami rzędu 45 zł/MWh (transakcje sesyjne). Obowiązek umorzenia zielonych certyfikatów w 2018 roku wynosi 17,5 proc., a w 2019 roku, o ile nie zmienią się przepisy, będzie wynosił 18,5 proc. To oznacza wzrost obowiązku umorzenia w porównaniu z 2017 rokiem (15,4 proc.), czyli wzrost popytu na te świadectwa pochodzenia energii. Niemniej, jak oceniał PSEW w październiku 2017, chociaż nadpodaż zielonych certyfikatów będzie się zmniejszała, to na koniec 2019 roku i tak wyniesie ponad 17 Twh.

W 2018 roku z punktu widzenia sytuacji na krajowym rynku OZE kluczowe znaczenie będzie miała ustawa nowelizująca ustawę o OZE. Ma ona zmienić też inne ustawy i przywrócić podatek od nieruchomości wiatrakowych do poziomu sprzed 2017 roku, czyli spowodować, żeby podstawą opodatkowania wiatraków podatkiem od nieruchomości była ponownie wartość fundamentu i wieży, a nie całej elektrowni. Równie ważną zapowiedzią jest zmiana przepisów (tą samą ustawą), pozwalająca uchronić projekty wiatrakowe posiadające ważne pozwolenia na budowę. Bez interwencji regulacyjnej one wygasną w 2019 roku – wskazuje Włodzimierz Ehrenhalt, wiceprezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej (SEO).

Na mocy przepisów UE w dziedzinie pomocy państwa Komisja Europejska zatwierdziła 13 grudnia 2017 r. polski program dotyczący energii ze źródeł odnawialnych i zmniejszyła opłatę przeznaczoną na finansowanie programu ponoszoną przez energochłonnych odbiorców.

Praktyczny wymiar decyzji wydanej przez Komisję Europejską polega na tym, że oznacza możliwość przyspieszenia nowelizacji ustawy o OZE, o której mówi Włodzimierz Ehrenhalt. Wdrożenie tej ustawy umożliwiłoby m.in. odblokowanie aukcji OZE, które we wrześniu 2017 zostały zastopowane z braku porozumienia z Komisją.

– Z nowych spraw, innych niż działania o charakterze naprawczym, zwróciłbym uwagę na doprecyzowanie w projekcie ustawy o OZE definicji instalacji hybrydowej. Wejście tej definicji w życie, a możliwe, że także odrębnego koszyka aukcyjnego dla instalacji hybrydowych, byłoby stymulacją dla inwestycji w instalacje na przykład wiatrowo-biomasowe czy biomasowo-fotowoltaiczne, co jest ważne dla rozwoju klastrów energii jako organizacji mających się samobilansować. Nowelizacja ustawy o OZE jest oczywiście ważna także dla funkcjonowania aukcyjnego systemu wsparcia OZE, bo jej wejście w życie pozwoliłoby tak naprawdę uruchomić ten system na warunkach już uzgodnionych z Komisją Europejską – dodaje Włodzimierz Ehrenhalt.

Poza nowelizacją ustawy o OZE bardzo ważne dla rynku OZE w 2018 r. będą rozporządzenia wykonawcze rządu i ministra energii dotyczące aukcji OZE. To one określą, ile energii i z jakich źródeł OZE będzie można sprzedać w aukcjach. Z powodu ustawy, która drastycznie ograniczyła możliwości wzrostu cen zielonych certyfikatów chcemy, żeby w latach 2018-2020 wszystkie istniejące elektrownie wiatrowe mogły przejść do systemu aukcyjnego z ceną rzędu 350 zł/MWh. Inaczej, naszym zdaniem, obecnie funkcjonujące siłownie dotknie fala bankructw – stwierdza Janusz Gajowiecki.

Według danych URE, na koniec września 2017 r. moc zainstalowana OZE w Polsce wynosiła prawie 8,54 GW wobec około 8,42 GW na koniec 2016 roku.

Segment energetyki wiatrowej nie ustaje w działaniach, żeby uratować projekty, który w momencie wejścia w życie tzw. ustawy odległościowej miały ważne pozwolenia na budowę .

Janusz Gajowiecki wskazuje, że w przypadku Polski warunki konieczne do rozwoju energetyki wiatrowej bez systemów wsparcia w przewidywalnej przyszłości to przywrócenie podatku od nieruchomości wiatrakowych do postaci sprzed tzw. ustawy odległościowej, uchronienie przed utratą ważności w 2019 roku pozwoleń na budowę wiatraków, a chodzi o około 2500 MW, oraz zagwarantowanie długoterminowej ważności umów przyłączeniowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *